Czy jedna kartka pocztowa, list ozdobiony, kolorowymi rysunkami może odmienić życie chorego dziecka? Wielu pewnie odpowie, że nie. A ja wam powiem, może... Może odmienić nie tylko ich życie, ale także życie innych ludzi. Natalia, Zuzia, Tomek i wielu innych podopiecznych Marzycielskiej Poczty czują się lepiej, od kiedy codziennie otrzymują pocztówki i listy pełne ciepłych słów. W tych momentach na ich często zmęczonych chorobą buziach pojawia się uśmiech. Poczatkowo był on nieśmiały, teraz jednak jest on szeroki i pełen nadziei, mimo że nadal przychodzi im się zmagać z ciężkimi chwilami. Te listy i kartki wzbudzają nie tylko uśmiech, ale dają im siłę. Siłę do walki z chorobą. Siłę do tego, by móc normalnie żyć ...
Marzycielska Poczta powstała w Polsce z inicjatywy młodych ludzi, którym nie jest obce cierpienie i walka o życie, którzy tak po prostu chcą nieść otuchę i pomoc dzieciom i ich rodzinom w tych trudnych momentach. Pomysł Marzycielskiej Poczty zaczerpnięty został
z amerykańskiej akcji „Make a Child Smile". Polscy twórcy szybko wypracowali własną formułę i zarazili nią innych.
Dziś Marzycielska Poczta jest dość znana w Polsce i zaraża swoją ideą coraz więcej ludzi. Listy do chorych dzieci piszą dorośli, dzieci, a także szkoły i przedszkola. Akcję wspierają nie tylko media ale także wilu znanych aktorów, piosenkarzy, sportowców i ludzi znanych nam ze szklanego ekranu. Mimo, że Marzycielska Poczta jest akcją ogólnopolską, to jednak jej zakres jest o wiele szerszy. Do idei pisania listów do chorych dzieci przyłączyła się Polonia z Chicago i Wielkiej Brytanii, a listy do dzieciaków płyną z każdego zakątka świata.
40 podopiecznych Marzycielskiej Poczty z niecierpliwością oczekuje codziennie wizyty listonosza. Wiadomo jest, że te listy i kartki niejednokrotnie są motorem do walki z chorobą i wywołują uśmiech na małych buziach, ale niewiele osób zdaje sobie sprawę jak wielki wpływ wywierają one także na nadawców. 7 letni Dawid mieszkający w Co.Mayo przyłączył się do akcji sześć miesięcy temu. Dawid nie tylko sam wysyła listy do chorych dzieci ale wpadł na pomysł by zachęcić do pisania listów swoich szkolnych kolegów. I tak zaraził akcją dzieci ze swojej szkoly w Mayo Abbey National School. Dziś wspólnie rysują prace i piszą listy. I nie ważny jest tutaj język, a chęć dodania otuch innym...O tym, że wspólne pisanie listów uwrażliwia dzieci, a także uczy ich tolerancji i pomocy innym mówi mama Dawida ,,Wysłanie tych kilkunastu listów sprawiło mojemu synowi ogromną radość, a zarazem dało poczucie zrobienia czegoś ważnego... Dlatego też, postanowiliśmy powtórzyć tę akcję. Chcielibyśmy przeprowadzić szerszą akcję wśród Polonii tutaj w Irlandii. Fajnie byłoby gdyby udało się tą ideą zarazić nie tylko dzieci...”
Wszystkie dzieci będące pod opieką Marzycielskiej Poczty zmagają się z trudnymi, często nieuleczalnymi chorobami. Zarówno oni jak i ich rodziny przed przystąpieniem do akcji czuli się osamotnieni w tej walce. W momencie kiedy zczęły napływać do nich pierwsze listy otrzymali otuchę, wsparcie ale przede wszystkim wiarę w to, że ich walka ma sens...,,Ciężko czasami „ubrać w słowa" to, co tak naprawdę chcemy wyrazić i jak bardzo jesteśmy Wam Wszystkim razem i z osobna wdzięczni. Jesteście z nami na dobre i na złe, a to dla nas rodziców i naszych pociech jest bardzo, bardzo ważne. Pamiętam jeszcze czasy sprzed ponad roku jak nie byłyśmy na Marzycielskiej Poczcie i czasami było ciężko o najzwyklejszy uśmiech, a teraz uśmiech na twarzy towarzyszy codziennie dzięki Wam, dobrym duszyczkom. Robicie coś niezwykłego bezinteresownie, bez żadnych zobowiązań tak sami z siebie z wielkiego serca. To jest dla nas ogromnie ważne.DZIEKUJEMY KAŻDEGO DNIA ŻE JESTEŚCIE, CZASEM BARDZO DALEKO… ALE BLISKO… NAS. Dziękujemy”. - Tak na stronie Marzycielskiej Poczty pisze mama jednego z podopiecznych.
Ile wart jest uśmiech dziecka? Nie ma takiej ceny... Dlatego też wszyscy, którzy chcą przyłączyć się do akcji Marzycielskiej Poczty mogą to zrobić już dziś. Wystarczy napisać list lub kartkę, nakleić znaczek i wrzucić do skrzynki. Adresy dzieci z ich opisami jak i więcej o samej akcji Marzycielskiej Poczty możecie poczytać na stronie www.marzycielskapoczta.pl. Osoby, które chciałyby pomóc mamie Dawida w zorganizowaniu wspólnej akcji pisania listów do chorych dzieci mogą pisać na maila galwayreportertv@gmail.com.
Ja właśnie adresuję kopertę do Nikoli, a Ty do kogo dziś napiszesz...?
,,Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat”. - Janusz Korczak bardzo by sobie życzył, by taka wizja świata i dzieci nie była nikomu obca. I mimo, że jemu samemu nie udało się tego dokonać, to jednak są wśród nas ludzie, którym bezinteresowna pomoc nie jest obca. A mało tego potrafią tą ideą zarazić całą rzeszę ludzi po to, by zobaczyć uśmiech na buzi dziecka.