NEWS FROM GALWAY [21.01.2011]
XIX Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Galway
BIG CYC w Galway
Warto przypomnieć, że od chwili powstania w maju 2007 roku Galway Irish Polish Association zrealizowało wiele projektów, a także zorganizowało wiele imprez nie tylko dla Polaków. GIPA patronowała Polish Information Point, gdzie udzielano Polakom bezpłatnych porad z zakresu spraw socjalnych, prowadziła lekcje języka angielskiego dla dorosłych oraz zorganizowała Polską Sieć Biznesu jednoczącą polskich przedsiębiorców. Ponadto Stowarzyszenie poprowadziło projekt pilotażowy Polska Szkoła w Galway. Członkowie Stowarzyszenia w 2008 roku wzięli udział w Paradzie św. Patryka, a także organizowali spotkania w ramach Polish Cultural Night oraz trzykrotnie Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Galway. GIPA włączała się również w realizację mniejszych projektów oraz w wiele akcji charytatywnych, współpracując tym samym z Tomkiem Manikowskim, polskim maratończykiem.
Galway Irish Polish Association przez cztery lata prowadziło działalność na rzecz integracji polskiego społeczeństwa i z pewnością te wysiłki nie poszły na marne. Szkoda tylko, że przyszedł moment, w którym trzeba było zamknąć Stowarzyszenie, które wśród tak wciąż licznej polskiej emigracji odgrywało naprawdę ważną rolę.
- Zakładając Stowarzyszenie mieliśmy na celu m.in. integrację polskiej i irlandzkiej społeczności na terenie hrabstwa Galway. Najwyraźniej spełniło ono swoją rolę i Polacy nie potrzebują już więcej GIPA – dodaje Marta Sławińska.
Czy tak jest naprawdę?
Iwona Mazurek
Ostatnie kilka miesięcy były dla Galway Irish Polish Association bardzo trudne. Od zorganizowania w styczniu Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a następnie
spotkania z zespołem Big Cyc i Czarno-Czarni, Stowarzyszenie przestało praktycznie działać. Pod koniec marca GIPA włączyła się tylko w jeszcze jeden projekt i stała się współorganizatorem „Biegu Przypomnijmy o Rotmistrzu” odbywającego się w Galway. Mimo wielu planów, które Robert Borkowski, ostatni prezes Stowarzyszenia snuł pod koniec ubiegłego roku, nic więcej nie udało się zorganizować.
- Wszystko utknęło w martwym punkcie, ponieważ ludzie nie są zainteresowani współpracą – mówił jeszcze wiosną prezes Borkowski.
Później decyzja - trudna, aczkolwiek nieunikniona musiała zostać podjęta. W tych okolicznościach Marta Sławińska, inicjator utworzenia pierwszego w Galway Stowarzyszenia i jednocześnie pierwszy prezes Galway Irish Polish Association, trzy tygodnie temu zorganizowała spotkanie dla wszystkich, którzy przez cztery minione lata byli związani ze Stowarzyszeniem. Wspominano początki Stowarzyszenia, lepsze i gorsze chwile z jego działalności, a także ludzi, którzy przez ten czas udzielali się przy organizacji wielu imprez. Na koniec wszyscy wypili symboliczną lampkę szampana.
- Na pewno wraz z likwidacją GIPA umiera jakaś cząstka mnie – mówi Marta Sławińska.
Po ponad czterech latach działalności, Stowarzyszenie Irlandzko-Polskie (Galway Irish Polish Association) w Galway przestało istnieć! Oficjalne zamknięcie stowarzyszenia zostało ogłoszone w sierpniu, a przypieczętowało je późniejsze spotkanie członków Stowarzyszenia, a także wszystkich ludzi blisko z nim związanych.