[easy website builder software] [build your own website] [Galway Reporter Tv]
[O Nas]
[Filmoteka 2012]
[FILMOTEKA_2011]
[ARCHIWUM 2009_GALWAY REPORTER TV]
[ARTYKUŁY_INFORMACJE_GALERIE]
[PRZYPOMNIJMY O ROTMISTRZU]
[TV LIFE]
[]
[Przypomnijmy o Rotmistrzu/Msza św.]
[Bieg "Przypomnijmy o Rotmistrzu"]
[Bieg "Przypomnijmy o Rotmistrzu"]
[NEWS FROM GALWAY - 06.09.2011]
[FAMILY FUN DAY & OPEN DAY W PRZEDSZKOLU PLAY TOGETHER]
[]
[]

Artur Kozlowski - ostatnia droga...

Film udostępniony przez Waldasso

  

Polska legenda

Artur Kozłowski przyjechał do Irlandii w 2006 roku i jak sam mówił podczas jednej z prezentacji, miał wówczas na swoim koncie zaledwie 13 nurkowań w ciepłych wodach Zatoki Arabskiej i szkolną wycieczkę do Jaskini Niedźwiedziej. Na Zielonej Wyspie jego pasja osiągnęła najwyższy poziom. Kochał to, co robił i tym żył.

Dziś jego nazwisko zapisuje się wielkimi literami w świecie nurkowym. Za to, że kochał wodę, że nieustraszenie zaglądał tam, gdzie inni nigdy nie dotrą, za to, że stracił życie w jaskiniowej głębi prowadząc badania dla świata.

A mógł tyle osiągnąć…

Żal po stracie tak wyjątkowej osoby jest ogromny, ale przeplata się też ze złością, ponieważ Artur wielokrotnie podejmował ryzykowne akcje nurkowe. To był prawdziwy miłośnik nurkowania, a pasja była całym jego życiem. Prowadził blog, na którym zamieszczał informacje o swoich osiągnięciach, umieszczał filmiki z podwodnego świata. Jeden z nich jest nagrany w jaskini, w której zakończył swoją przygodę z nurkowaniem.

Życzeniem wszystkich jest, by nie tylko bliscy Artura pamiętali o mogile, ale by pamiętali o tym miejscu także i inni ludzie, nie tylko Polacy. Jego nazwisko pozostanie znane, dlatego nie pozwólmy na to, by miejsce jego ostatniego spoczynku zostało zapomniane. Bo człowiek żyje tak długo, jak długo żyje o nim pamięć…

Gdzie diabeł nie może…

Wszystko wydarzyło się tak nagle. Artur na początku września podjął kolejną próbę eksploracji Jaskini Pollonora w pobliżu Gort w Co. Galway. W ostatnim czasie ta praca pochłaniała go niemal całkowicie. Nizinny teren wokół Gort nie zdradza nawet tego, co kryje pod ziemią. Znajduje się tam bowiem jeden z największych systemów jaskiń w Europie, w większości jeszcze nie zbadany. Okolice przecinają trzy rzeki, które trafiając na teren wapienny, całkowicie znikają pod ziemią. Artur Kozłowski rozpoczął w tym rejonie badania, pewnego rodzaju projekt polegający na znalezieniu połączenia między jaskiniami Polltoophill w Castletown i Polldeelin w Kiltartan, właśnie na nizinie Gort. Początkowo udało mu się dokonać penetracji na odległość 400 metrów i tym samym pobił rekord ustanowiony w tej jaskini przez Martina Farra, znanego nurka i speleologa. Później podejmował kolejne próby. Kiedy okazało się, że głębokość jaskini osiąga do około 45 metrów stała się ona jedną z najgłębszych jaskiń w Irlandii. Każde z tych nurkowań było bardzo niebezpieczne, zwłaszcza ze względu na bardzo słabą widoczność i często wysoki stan wody w jaskini. Artura to nie przerażało. Wręcz przeciwnie. Chciał docierać dalej i dalej. Jego przyjaciele mawiali, gdzie diabeł nie może, Artura pośle…

- Taki to był człowiek. Indywidualista i szaleniec – dodają.

Zginął 5 września podczas kolejnej próby eksploracji Jaskini Pollonora w Kiltartan w Co. Galway. Wiadomość o śmierci jednego z najlepszych polskich nurków jaskiniowych wstrząsnęła nie tylko Polakami. Lokalna społeczność irlandzka również bardzo przeżyła informację o stracie tak wybitnej osoby.

- Artur był z tymi ludźmi mocno związany – mówią jego przyjaciele. - Spędzał tam przecież mnóstwo czasu.

Poza tym to, co robił, robił dla wszystkich. Bez względu na narodowość. Miał też niesamowite zdolności przełamywania barier środowiskowych.

W połowie września został pochowany na malutkim cmentarzu w Kiltartan, niecały kilometr od miejsca, w którym stracił życie.

- Wierzymy, że Artur chciałby być pochowany właśnie tu – przekonują przyjaciele.

W tym miejscu czuł się doskonale. Realizował swoją pasję dając z siebie wszystko. I tam pozostał. Już na zawsze…

Docierał do miejsc niedostępnych dla innych. Przecierał podwodne szlaki, pobijał rekordy i wciąż chciał osiągać więcej… Swoją wiedzą, doświadczeniem i sukcesami dzielił się z innymi. Udzielał wywiadów, brał udział w konferencjach, prowadził własną stronę internetową. W marcu odebrał nagrodę Kolosa 2010 przyznawaną za dokonania w odkrywaniu, zdobywaniu i poznawaniu świata. I była to jego ostatnia nagroda, bo Artur Kozłowski już nigdy nie zejdzie pod wodę…

ZOBACZ CZYM SIĘ ZAJMUJEMY

Eksplorer podwodnej krainy

Pozostał w miejscu, które kochał!

Autor: Iwona Mazurek [Dodano: 20 września 2011]

NEWS FROM GALWAY

Data emisji: kwiecień 2011r.

WOKÓŁ NAS

FAMILY FUN DAY & OPEN DAY W PRZEDSZKOLU "PLAY TOGETHER"

NEWS FROM GALWAY

Data emisji: 06 września 2011r.

POLECANE VIDEO

EKSPLORER PODWODNEJ KRAINY